Drukuj
niedziela, 25, sierpień 2019

Wczoraj zakończyliśmy XXXVII Pieszą Pielgrzymkę Tarnowską. U tronu Pani Jasnogórskiej złożyliśmy wszystkie nasze intencje i troski. Kulminacją dziewięciu dni zmagań z własnymi słabościami duchowymi i fizycznymi była uroczysta Msza Święta na Wałach Jasnogórskich. Przewodniczył jej ks. bp ordynariusz Andrzej Jeż, który wygłosił również kazanie.

Pasterz naszej diecezji, odnosząc się do tematu przewodniego tegorocznych rozważań na rekolekcje w drodze, skierował słowa podziękowania do pielgrzymów za ich świadectwo wiary: „Szczególnie medytowaliście w tym roku nad tekstami z Księgi Apokalipsy św. Jana. Ta ostatnia księga Pisma Świętego niesie wyjątkowe przesłanie na czasy trudne i niespokojne. Jest to księga na czasy, w których trzeba ze szczególną gorliwością i odwagą dawać wobec świata świadectwo swojej wiary. Wasze pielgrzymowanie było takim bardzo wymownym publicznym wyznaniem wiary. I za to serdecznie Wam dziękuję, gdyż wasza postawa pokrzepia na duchu innych, dodaje im odwagi w niespokojnych czasach, w których bycie chrześcijaninem wymaga coraz większej odwagi i hartu ducha.”

Z kolei nawiązując do ran widocznych na obrazie z Jasnej Góry, mówił: „Jest w tym poruszająca intuicja: miłość jest zraniona. Więcej nawet: prawdziwą miłość rozpoznaje się po ranach. Tak uczniowie rozpoznali zmartwychwstałego Chrystusa. Chrześcijaństwo było i jest znakiem sprzeciwu, co potwierdza jego prawdziwość. Należałoby się bać o Kościół, który przestałby być znakiem sprzeciwu, bo wtedy trzeba by się zastanowić, czy Kościół nie stał się zwietrzałą solą? Czy pozostaje wierny swojemu Mistrzowi?”

Ksiądz biskup mówił dalej: „Na ziemi Chrystus Zbawiciel złamał już potęgę Złego przez swój krzyż i zmartwychwstanie. Nie przeżyliśmy jeszcze jednak dnia ostatecznego zwycięstwa – on czeka nas dopiero na końcu czasów. Księga Apokalipsy w dwudziestym rozdziale mówi, że szatan został już wzięty na łańcuch i czeka na swój ostateczny sąd.

Dlaczego Bóg jest tak cierpliwy? Czemu nie skróci łańcucha szatanowi? Być może ten łańcuch nie byłby tak długi, gdybyśmy sami nie pozwalali Złemu działać. Pamiętajmy, że w wizji Apokalipsy to sami ludzie oddają pokłon Smokowi i Bestii. Przyjmują je za swoje bóstwa, bluźniąc równocześnie imieniu Bożemu. Odwracają się od swojego Boga, zabijają świadków, których On posyła. Sami ludzie lekceważą Bożą obecność, Słowo i jego Kościół. Przez to łańcuch na którym jest szatan może się wydłużać, a walka staje się bardziej dramatyczna. My autentycznie walczymy i ponosimy w tej walce ofiary. Jest to jednak walka obliczona na krótki – z Bożej perspektywy – czas, po którym nastąpi definitywne zwycięstwo.”

Biskup Andrzej przypomniał również o charakterze głoszonej przez nas Ewangelii. „Należy zawsze pamiętać, że Dobra Nowina nie jest tylko leczeniem świata, ale także jego egzorcyzmowaniem, wykorzenianiem zła i grzechu. Ewangelia to również walka z mocami ciemności. To jest ogień, który pali i sól, która momentami piecze. Postawa krytyczna wobec zła w świecie jest elementem chrześcijańskiego świadectwa.”

Na koniec dodał: „Pamiętajmy, iż każdym aktem wiary, każdym dobrym czynem, każdym przezwyciężonym grzechem budujemy Nowy Świat, budujemy nasze rodziny, nasze parafie; budujemy nasz Kościół, który na końcu czasów objawi się piękny, przebóstwiony, jako Oblubienica Pana.”